• Wpisów: 192
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 141 dni temu, 19:28
  • Licznik odwiedzin: 21 699 / 946 dni
 
ryzykotozabawa
 
Hay misiaczki! Właśnie napisałam kolejny rozdział... Tak, ja też się tego nie spodziewałam, że tak szybko wrócę do opowiadań :) Ale dla mnie nie ma nic niemożliwego :D A tak poza tym jak Wam minął dzień? U mnie było super ;)
-------------------------------------------------------------------------------
ROZDZIAŁ 7
*Z pamiętnika Eleny*
Siedziałam na parapecie i patrzyłam na ulice. Była noc, a lampy świeciły się coraz ciemniej. Rzeczywistość. Samochody jeździły w tą i powrotem. Jedni w jedną stronę, a inni w drugą. Jedni do miasta, a inni wyjeżdżali. Myślałam o Damonie. Czy ta podróż będzie tylko w jedną stronę? Nie minęło nawet kilka godzin a ja już nie myślę o nikim innym.  Było w nim coś takiego, co lubiłam. Brakowało mi nawet jego głupkowatego uśmiechu. Tęskniłam za nim. Chciałam Go bardzo zobaczyć. Nagle usłyszałam telefon. To był Stefan.
- Tak? – zapytałam trochę od niechcenia.
- Elena, Klaus dziś chce Cię wykorzystać do rytuału. Nie wystarczyła mu krew Kateriny sprzed 200 lat do stania się hybrydą, ale to mu najwyraźniej nie wystarcza.
- Będę uważać. Lepiej powiedz mi, jak radzi sobie Caroline…
- Nie jest źle. Powiem Ci nawet, że wolę ją, kiedy została wampirem.
- Okay, kończę. Ktoś się dobija do drzwi, to na pewno Bonnie.
Zeszłam z góry, aby otworzyć swojej przyjaciółce. W domu nie było ani Jeremiego, ani Jenny. Uchyliłam drzwi i ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam Klausa.
klausss.jpg

Zamknęłam jak najszybciej drzwi i na wszelki wypadek oparłam się o nie.
- Wyjdź, Elena… Wiesz, ze nie masz ze mną szans – zawołał.
- Mam! Nie zostałeś zaproszony! – krzyknęłam przerażona.
- Dobrze… - usłyszałam jak oddalają się jego kroki. Delikatnie odsunęłam się od drzwi i poczułam ból w ręce. Klaus rzucił czymś w drzwi i je wyłamał a przy tym mi się oberwało.
- Elena! Wyjdź! Inaczej podpale Twój dom! – wrzeszczał. Widziałam złość na jego twarzy Zaczął oblewać dom dookoła benzyną. Zdążyłam napisać SMSa do Stefana „Klaus po mnie przyszedł” i wyszłam z domu. Miałam nadzieję, że mnie nie usłyszy, ale się myliłam. Poczułam jak bierze mnie na ręce. Obudziłam się dopiero na jakimś cmentarzu. Leżałam na ziemi a obok mnie stał Klaus. Nagle zauważyłam Elijaha. Uderzył Klausa, a ten się przewrócił.
- Mówiłem, żebyś zostawił w spokoju tą dziewczynę! Nie zrobisz swojej armii hybryd! Nie póki ja żyję!  
Nagle przyszedł Stefan z Caroline. Klaus szybko złapał mnie i przyłożył nóż do szyi.
- Nie waż się podchodzić.
Wtedy przestałam czuć objęcia Klausa. Odwróciłam się i zobaczyłam Damona. Rzuciłam mu się na szyję i przytuliłam najmocniej jak umiałam. Czułam się taka bezpieczna w jego ramionach. Jednak wrócił…
pytul.jpg

W tym samym czasie Klaus porwał Caroline. Wiedziałam, że musimy jej szukać, ale chciałam ochłonąć. Elijah poszedł ich szukać. Najbardziej zaniepokojony był Stefan. Kręcił się cały czas po mojej kuchni gdy wróciliśmy. Ja poszłam się przebrać. Zapowiadał się bardzo ciężki dzień. Nagle ktoś wszedł do pokoju. W drzwiach stanał Damon.
- To dla Ciebie wróciłem, Eleno. Zdałem sobie sprawę, że nie potrafię bez Ciebie żyć.
- Dobrze, że jesteś. – szepnęłam i wtuliłam się w jego ramiona.
łooo.gif

-------------------------------------------------------------------------------
I jak, podobało Wam się? Wiem, że krótkie, ale miałam wenę, a trzeba się jeszcze pouczyć do szkoły ;)
Pewnie jesteście ciekawi, dlaczego tak szybko do tego wróciłam.
Oglądnijcie ten filmik, a zobaczycie: :*

Buziaczki :*
Katerina

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego