• Wpisów: 192
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 84 dni temu, 19:28
  • Licznik odwiedzin: 21 243 / 889 dni
 
ryzykotozabawa
 
Hejo kochane! Co tam u Was? Jak mija październik? U mnie wszytko jak widzicie w wampirzym tempie :D Od kilku dni tylko się śmieje ;) Chora na głupawkę *.*
Gotowi?
Zaczynamy ROZDZIAŁ 4 (trochę krótszy)
-------------------------------------------------------------------------------
27.09.2009 R.
Jest jeszcze przed szkołą, ale nie wiem czy pójdę. Wczoraj byłam taka zmęczona, że po wyjściu Katherine od razu poszłam spać. A teraz jestem strasznie ciekawa, co ona opisywała w swoich pamiętnikach.. No dobra, przeczytam pierwszą stronę, a może dwie…

* z pamiętnika Katherine *
Jestem wampirem i sobowtórem. Nazywam się Katerina Petrova, a to moja historia:
13.08.1864 r.
Przyjechałam do Mystic Falls.   Jechałam powozem przez las i nagle zauważyłam dwóch mężczyzn naprawiających powóz. Obydwaj byli nieziemsko przystojni.
1864.jpg

- Danielle! – zawołałam do woźnicy – Kim są ci dostojni panowie?
- Pochodzą z tego miasta, To bracia Salvatore.
- Biedna sierotka zatrzyma się u nich na noc. Jedź najpierw do miasta a potem do ich domu. Chce ich poznać.
Gdy przyjechaliśmy na miejsce otworzył nam starszy mężczyzna.
- Dzień dobry panie. Jestem Katerina Petrova. Słyszałam, że jest pan dobrym człowiekiem, czy mogę się zatrzymać w tym domu? Jestem sierotą z Atlanty i nie mam gdzie się podziać – popatrzyłam na niego spod rzęs. Moje spojrzenie chyba wywarło w nim emocje, bo pozwolił mi zagościć w ich rezydencji.
- Damon! Stefan! Mamy gościa! – zawołał.
Ze schodów zbiegło dwóch młodzieńców, których widziałam już wcześniej.  Ukłonili się mi. Stefan podszedł pierwszy aby ucałować moją dłoń.
- Witamy panno Katerino.
Słyszałam jak jego serce zaczęło szybciej bić. Ale niestety za chwilę przyszedł drugi Salvatore.
- Jest pani taka piękna. To będzie zaszczyt cię gościć.
- Dziękuję – uśmiechnęłam się uwodzicielsko
Chyba im się spodobałam. Hah, ja to mam podejście do facetów.
I tak mijało wiele dni u Salvatorów. Było mi tam dobrze i nigdzie się nie wybierałam. Damon i Stefan już wiedzieli kim jestem. Nie przeszkadzało to ani jednemu ani drugiemu., a nawet po pewnym czasie też się stali wampirami. Obydwoje tego pragnęli.
Pewnego dnia po kolacji, poszłam do swojego pokoju. Czekał już tam na mnie Damon.
- Co tu robisz? – zapytałam udając jak zawsze niczego nieświadomą
- Czekam na Ciebie – uśmiechnął się.
Nie musiał mnie długo prosić. Kto oparł by się jego urodzie. Na pewno nie ja. Ale to nie było to, czego chciałam
katherinekissdamon.jpg

- Idź już. Jestem zmęczona. – powiedziałam
- Dobrze. – Stanął jeszcze w drzwiach -  Kocham Cię Katerino.
Od razu wyszłam i ruszyłam w stronę pokoju Stefana.
- Stefan… - powiedziałam.
- Byłaś z Damonem?! – Domyślił się.
- Tak, ale ja Go nie kocham. To on się do mnie przyczepił. Ja kocham tylko Ciebie…
- Ja Ciebie też.. Musimy stąd uciec we dwoje… Razem.
- Wiem Stefan. Ale wiesz, że Klaus mnie ściga. On Cie zabije, bo Cię kocham. A ja nie jestem gotowa żeby Cię stracić.
- Ty? Czasami skomplikowania, niemiła, samolubna, a zarazem uwodzicielska i seksowna? - zaśmiał się.
- Nie mogę być samolubna jeśli chodzi o Ciebie.. Nie zasługujesz na to, Ty zasługujesz na to, co najlepsze.
stefcioikath.jpg


11.10.1864 r.
Skończyło się. Klaus zniszczył wszystko co było dobre w moim sercu. Razem ze Stefanem powiedzieliśmy Damonowi o naszym uczuciu. Przyjął to strasznie, wyzywał mnie od najgorszych. Ale jeszcze to bym przeżyła. To tylko Damon. Wyjechaliśmy do Salem i wtedy na naszej drodze stanął mój największy wróg, pierwszy – Klaus. Wstrzyknął nam werbenę i zaniósł do jakiś piwnic, a tam wyczyścił Stefanowi pamięć o mnie. Powiedział mu, że jestem nikim, oszustką. Powiedział mu, że nigdy go nie kochałam. A Stefan nie mógł się powstrzymać przed hipnozą.
- Teraz miejmy układ Katerino – zaproponował Klaus
- Nic od Ciebie nie chce!
- Jeśli mi pomożesz, Twój Stefan odzyska pamięć. Ale to może zająć wieki. Podołasz? – zapytał.
klausik.jpg

-------------------------------------------------------------------------------
Jak myślicie, o co chodziło Klausowi i jaki to będzie miało wpływ na życie Eleny, Stefana i Damona?
Podobało się Wam? Mam nadzieję, że tak ;)
Buziaczki :*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego